Terminologia - ciąg dalszy

Stosunkowo mniejszym zbiornikiem (od - jak pamiętamy - opisanego powyżej oceanu, który uznaliśmy za największy zbiornik występujący na naszej planecie) jest oczywiście morze. Od razu zaznaczę tu istotny - o ile mogę pójść na tak duży skrót myślowy - aspekt semantyczny. Otóż w języku polskim słowo to ma dwojakie znaczenie. Różnią się one obecnie wprawdzie pisownią (w pierwszym przypadku jest to rz, w drugim ż), ale obecnie - w dobie ogólnoświatowego debilizmu i ignorancji coraz mniej ludzi potrafi poprawnie pisać i czytać, o rozumieniu wypowiedzi nawet nie wspominając.

Do rzeczy jednak - "może" (a więc pisane przez ż) jest używane w sytuacji, w której pragnie wyrazić przypuszczenie, bez zabarwiania swej wypowiedzi czy to pozytywnie (tak jak w przypadku "mam nadzieję) czy to negatywnie ("oby nie"). Przykładowo słowo te można stosować w sytuacji, w której pragniemy wyrazić pewne przypuszczenie odnośnie przyszłości - "Może jutro mi się uda, piwo, seks, wóda" (fragment piosenki, autorstwo nieznane, o prawa autorskie w ogóle nie dbamy, zaskarż nas fagasie zaj any).

Przepraszam za tego dziwnego chochlika drukarskiego - ostatnio zrobiły się bardzo aroganckie i bezczelne, a redakcyjny kot ma wolne.